W Krakowie od 1 stycznia obowiązuje strefa czystego transportu
SCT obejmuje większą część miasta – w przybliżeniu wnętrze IV obwodnicy.
Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Krakowa minimalne normy emisji spalin pojazdów poruszających się po SCT to – Euro 4 (lub produkcja w co najmniej 2005 r.) dla aut benzynowych (osobowych i ciężarowych) oraz Euro 6 (lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. – auta osobowe; 2012 r. – auta ciężarowe) dla diesli.
W przypadku niespełnienia tych norm za wjazd do strefy trzeba zapłacić. W 2026 r. opłata godzinowa to 2,5 zł, dzienna – 5 zł (do końca dnia), zaś abonament miesięczny – 100 zł. W 2027 r. stawki wzrosną i skróci się czas tzw. stawki dziennej z całego dnia do sześciu godzin – opłata „dzienna” wyniesie 15 zł, ale będzie ważna za przebywanie na terenie SCT przez sześć godzin z rzędu. W 2027 r. abonament miesięczny wyniesie 250 zł, a w 2028 – 500 zł. W 2028 r. opłaty zostaną zniesione, a wjazd starymi samochodami będzie całkowicie zakazany.
Opłatę za wjazd można dokonywać internetowo za pośrednictwem strony internetowej sct.zdmk.krakow.pl, w punktach stacjonarnych Zarządu Dróg Miasta Krakowa (ZDMK) przy ul. Centralnej 53 oraz przy ul. Reymonta 20.
Za wjazd można także zapłacić w strefomatach zlokalizowanych na dziewięciu stacjach BP: „Solanka” – Wieliczka, ul. Krakowska; „Mirowska” – Kraków, ul. Mirowska; „Jasnogórska” – Modlnica, ul. Częstochowska; „Lajkonik” – Kraków, ul. Zakopiańska; „Rękawka” – Kraków, ul. Pasternik; „Kocmyrzowska” – Kraków, ul. Kocmyrzowska; „Bibice” – Bibice, ul. Na Czekaj; „Meksyk” – Kraków, ul. Nadbrzezie; „Skawina” – Skawina, ul. Krakowska.
SCT przewiduje wyjątki. To m.in. dojazd do placówek medycznych, ale – jak przypomnieli urzędnicy – wyłącznie po spełnieniu określonych warunków, np. placówka musi mieć umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. W praktyce wygląda to tak, że kierowca przed udaniem się do placówki sprawdza, czy jest ona na liście w systemie internetowym SCT. Jeżeli jest, to może udać się do niej bezpłatnie. Docelowo – jak zakomunikował urząd miasta – podmioty medyczne będą mogły potwierdzić taki dojazd. Obecnie jednak to Zarząd Dróg Miasta Krakowa (ZDMK) ma weryfikować przejazdy m.in. na podstawie zapisów z kamer. Dojazdy do szpitalnych oddziałów ratunkowych (SOR) w związku z zagrożeniem życia nie wymagają zgłoszenia w systemie SCT.
Opłaty za wjazd do SCT nie dotyczą również m.in. osób z niepełnosprawnościami (jeżeli posiadają kartę parkingową UE dla osoby z niepełnosprawnościami); właścicieli pojazdów zabytkowych (wpisanych na listę zabytków); pojazdów specjalnych – np. kamperów, food trucków. Wszystkie te grupy muszą uprzednio dokonać zgłoszenia w systemie SCT.
Z opłat zwolnieni są mieszkańcy Krakowa, którzy przed 26 czerwca posiadali stary samochód. Nie są oni jednak zwolnieni z rejestracji takiego pojazdu w internetowym systemie SCT.
Prezydent miasta Aleksander Miszalski zadeklarował, że ekwiwalent dochodów z SCT zostanie przekazany na wsparcie wymiany pieców w gminach ościennych, które mierzą się z problemem niskiej emisji.
Stowarzyszenie Metropolia Krakowska, zrzeszające podkrakowskie gminy i Kraków, nie komentuje tej deklaracji władz Krakowa.
Radni Miasta Krakowa przyjęli w czerwcu uchwałę mimo sprzeciwu władz i mieszkańców gmin ościennych. Zdaniem przeciwników SCT – w obecnym kształcie – ogranicza ona swobodny dojazd m.in. do placówek medycznych, godzi w osoby ubogie, a także różnicuje osoby na te z Krakowa i spoza Krakowa.
14 stycznia w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Krakowie (WSA) odbędzie się rozprawa, podczas której sąd rozpatrzy skargi na SCT. Wyrok będzie nieprawomocny, więc nie wstrzyma wejścia w życie SCT.
Władze miasta uzasadniają konieczność wprowadzenia strefy chęcią poprawy jakości powietrza, co w konsekwencji ma prowadzić do polepszenia zdrowia mieszkańców. Powołują się też na nowelizację ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, zgodnie z którą miasta ponad 100-tysięczne z przekroczonym poziomem dwutlenku azotu w powietrzu są zobowiązane do wprowadzenia SCT. (PAP)
bko/ joz/
Polska, Kraków









